Co nowego w górach, skale i na www?
Omiś – najpiękniejsza via ferrata Europy?
16 lutego 2020
0

Już luty, a szanse na prawdziwą zimę szybko topnieją, szczególnie pod Krakowem. Ogólnie rzecz biorąc nie jest to najlepsze dla naszej planety, ale przynajmniej sprzyja naszym działaniom na Rozwalistej Turni. Korzystając z aury walczymy ostro, otwierając do wspinania kolejne połacie tej wielkiej skały. Ale nie tylko ciężką robotą człowiek żyje, czasami trzeba się powspinać czy po prostu wybrać w góry.

Na razie trzeba trochę na to poczekać , a póki co można wrócić na chwilę do wspomnień z minionego sezonu. Tym razem będzie to ferrata w chorwackim Omisu. Dla mnie to jedno z najpiękniejszych miast w całej Dalmacji. Położone 20 km na południe od Splitu nad ujściem rzeki Cetiny, u stóp przepięknych skał masywu Mosor. Oprócz niewątpliwych walorów turystycznych i krajobrazowych to także bardzo atrakcyjny rejon wspinaczkowy.

Jedną z najpopularniejszych skał tego rejonu jest Planovo, stojąca praktycznie nieomal w samym mieście. Jest wspaniała, ale jej urodę i walory nieco obniża fakt, że wznosi się wprost nad miejskim parkingiem. Po jakimś czasie jednak przestajemy zwracać uwagę na ruch samochodowy i możemy się delektować pięknymi drogami i wyjątkową scenerią.

Wspinając się na Planovo zwróciłem uwagę na resztkę starej, nie uczęszczanej drogi, biegnącej dolną częścią przeciwległej ściany skalnego cyrku. Wyglądała na początek interesującej grani. I rzeczywiście okazało się, że wiedzie tamtędy niedawno otwarta via ferrata, która prowadzi do Forticy, górnej twierdzy położonej 300 metrów powyżej nad miastem.

Następnego dnia postanowiliśmy wybrać się na popołudniową wspinaczkę. Drobną trudnością było znalezienie wejścia w ferratę, które nie jest oznakowane i znajduje się przy samej drodze, tuż za wylotem pierwszego tunelu samochodowego. Po wejściu na grań nie było już żadnych trudności orientacyjnych, a te techniczne bardzo umiarkowane, jedynie w górnej części kilka klamer osadzono w lekko przewieszonej i eksponowanej ściance. Całość pokonaliśmy w nieco ponad godzinę, nie asekurując się. Nie zalecam jednak tego sposobu osobom bez doświadczenia wspinaczkowego.

Aby opisać uroki omiskiej ferraty wystarczy ograniczyć się w zasadzie do jednego słowa – rewelacja! A dlaczego, to zobaczycie na zdjęciach.

Tekst i foto Krzysztof Baran