Co nowego w górach, skale i na www?
Początki przedwiośnia w Beskidzie Małym?
16 lutego 2017

16 luty 2017 – piękna pogoda, bezwietrznie. w centrum Krakowa niewielki smog, a na obrzeżach koszmarny. Pomiędzy Górą Borkowską a Mogilanami zaczęliśmy wątpić w to, że gdzieś – zgodnie z prognozą – jest czyste niebo.  Jak się jednak okazało po skręcie z Zakopianki w Głogoczowie nadzieje odżyły. Potem było lepiej, a po dotarciu do Górnego Krzeszowa trafiliśmy do krainy kiełkującego przedwiośnia. Słońce, w miarę przejrzysto, ciepło, topiący się na potęgę śnieg […]

Połowa lutego za pasem, zima trzyma się dobrze, prawie jak za dawnych czasów. Pokrywa śnieżna nieco uboga i twarda jak beton tak, że wędrowanie na biegówkach do przyjemnych zajęć nie należy. Za to można bez większego trudu przemierzać przez pola i lasy nie używając tradycyjnych dróg czy ścieżek, które zresztą są bardzo zalodzone i często wręcz niebezpieczne. W poniższej galerii kilka fotek z dwu naszych spacerów podczas ostatniego weekendu. W sobotę była Dolina […]

Biegówki i mgła na Szczelińcu
7 lutego 2017

Od ostatniego wpisu minęło sporo tygodni, już nie mówiąc o czasie jaki minął od mojej ostatniej akcji czy to w skałkach czy w górach. Przyczyną było nie tyle lenistwo, co konsekwencje dosyć koszmarnego wypadku, jakiego doświadczyłem w końcu sierpnia podczas akcji czyszczenia Skalanego Muru w Dolinie Kobylańskiej. Brak należytej uważności przy zakładanie zjazdu stał się przyczyną sporego lotu połączonego z potężnym wahadłem i koszmarnym uderzeniem w wystający fragment skały. Zamiast chodzić […]

Ciąg dalszy podróży w historię Taterniczka
16 listopada 2016

Prace nad publikacją następnych Taterniczków idą pełną parą. Tym razem mogę zaanonsować kolejne pięć numerów tj. od 17 do 21. Ten pierwszy ukazał się w czerwcu 1970 roku, a więc następny krok w przeszłość to będzie sięgnięcie do lat 60-tych ubiegłego wieku. Aż ciarki przechodzą mi po plecach na myśl o tym, jak odległe to były czasy i nie mogę się oprzeć małej dygresji na tę okoliczność. Włóczyłem się już wtedy po Dolinkach, […]

10 nowych Taterniczków na stronie!
28 października 2016

Od początku istnienia www.taterniczek.com do czerwca br. udało mi się opracować i wstawić na stronę 9 numerów Taterniczka, od 23-go do 31-go. Tym razem, w ciągu zaledwie kilku dni do sieci trafiło następnych 10 zeszytów! Skąd takie tempo? Otóż wytłumaczenie jest dosyć proste i nieco brutalne. Ponieważ sam niewiele mogę zdziałać na tym polu z powodu problemów z oczami,  korzystałem z dorywczej pomocy mojego „człowieka do wszystkiego” czyli Marka Musiała. Niestety […]

29 maja 2016 – ostatni dzień naszej wyprawy spod znaku wspinania i zwiedzania Sardynii, jutro rano lecimy z powrotem do Krakowa. Z harmonogramu wypada na wspinaczkę, a cel jest godny – Masua, a ściślej mówiąc Castello dell’Iride. Według Maurizio Oviglia to jeden z najlepszych sektorów nie tylko na Sardynii, ale mógłby się znaleźć na top liście całej Italii. Dla nas najważniejsza jest bardzo duża liczba łatwych dróg, szczególnie różnej […]

Sardynia – wspinanie i zwiedzanie: powrót na południe
11 października 2016

28 maja 2016 – dzisiaj opuszczamy wspaniałe Cala Gonone i wracamy na południe, gdzie wynajęliśmy na ostatnie 2 noce apartament w połowie drogi pomiędzy Cagliari i zachodnim wybrzeżem. Tym razem omijamy góry i decydujemy się na przejazd autostradą, z której na Sardynii – w przeciwieństwie do reszty Włoch – można korzystać bezpłatnie. Na początku przejeżdżamy u stóp masywu Supramonte, potem już prosto na południe,a po drodze decydujemy się zwiedzić półwysep Sinis. […]

27 maja 2016 – ruszamy ponownie da Buchi Arta, ale tym razem na wspinanie. Przewodnik i nasz wczorajszy rekonesans wskazują, że jest to jeden z najlepszych sektorów w Cala Gonone. I nie inaczej, jesteśmy na miejscu stosunkowo wcześnie, a tutaj w ścianie działa już kilka zespołów, dzieci huśtają się za zawieszonej na gałęzi linie. Zaraz po nas przybywają następni amatorzy tego wspaniałego miejsca, a wśród nich włoska para z najwyżej miesięcznym niemowlakiem. […]

26 maja 2016 – ponownie dzień odpoczynku. Tym razem postanawiamy zwiedzić skaliste wybrzeże na północ od portu w Cala Gonone. Po niespiesznym śniadaniu i kawie w porcie ruszamy wyraźną ścieżką u podnóża wysokiego brzegu w kierunku dobrze widocznego z dala sektora Biddiriscottai.  Planowana krótka przechadzka okazuje się długą i piękną wyprawą geologiczno-przyrodniczą. Podziwiamy niezwykle urozmaicone formy skalne, różnorodność rodzajów skały i roślin – to naprawdę ciekawe i piękne […]

24 maja 2016 – dzisiaj pogoda wspaniała, ale dosyć chłodno, więc decydujemy się uderzyć na bardzo nasłonecznioną La Poltronę. To fantastyczny kocioł skalny będący wizytówką Cala Gonone, jak pisze w swoim przewodniku Maurizio Oviglia jedna ze świątyń europejskiego płytowego wspinania. Kilka dróg sięga 100 m długości, ale najdłuższa z nich liczy aż 175 m! To zresztą była pierwsza ospitowana doga na tej ścianie w 1985 roku przez Heinza […]

1 2 3 6