Co w górach słychać?

Wszystko zaczęło się dość niewinnie… Jest 17 marca 2020 roku. Środek patagońskiego lata. Nasz ostatni dzień trekkingu w Torres del Paine. Po 9 dniach wędrówki wracamy do cywilizacji. Spotkana po drodze para Amerykanów, po krótkiej rozmowie, obwieszcza nam, że wybuchła pandemia. Chile i Argentyna zamknęły granice. Zamknięto parki narodowe i wszystkie atrakcje turystyczne. Hotele nie chcą przyjmować obcokrajowców. Słuchamy tych informacji z lekkim niedowierzaniem. […]

Torres del Paine – informacje praktyczne, czyli jak zorganizować wyjazd i nie osiwieć. W moim trzydziestokilkuletnim życiu miałam szczeście przemierzyć kilka krajów i kontynentów – od Nepalu, przez Japonię i Australię, po kraje byłego ZSRR – ale żadna z podróży nie była tak wymagająca logistycznie i organizacyjnie jak wyprawa do Patagonii, a szczególnie do jej chilijskiej części. Dlaczego? Wszystkiemu winna polityka ograniczenia ruchu turystycznego w parku Torres del Paine. Zanim – próbując […]

Chociaż czas pandemii i zamknięcia granic nie sprzyja wyjazdom, to może być świetnym okresem do zaplanowania dalszych i bardziej wymagających wypraw. Mamy dla was kilka inspiracji! Pierwsze miejsce, w które chcielibyśmy was zabrać, to Niebiańskie Góry, czyli znany wszystkim miłośnikom trekkingu łańcuch górski Tien-Szan w Kirgistanie.

Omiś – najpiękniejsza via ferrata Europy?
16 lutego 2020

Już luty, a szanse na prawdziwą zimę szybko topnieją, szczególnie pod Krakowem. Ogólnie rzecz biorąc nie jest to najlepsze dla naszej planety, ale przynajmniej sprzyja naszym działaniom na Rozwalistej Turni. Korzystając z aury walczymy ostro, otwierając do wspinania kolejne połacie tej wielkiej skały. Ale nie tylko ciężką robotą człowiek żyje, czasami trzeba się powspinać czy po prostu wybrać w góry. Na razie trzeba trochę na to poczekać , a póki co można wrócić na chwilę do wspomnień […]

Początki przedwiośnia w Beskidzie Małym?
16 lutego 2017

16 luty 2017 – piękna pogoda, bezwietrznie. w centrum Krakowa niewielki smog, a na obrzeżach koszmarny. Pomiędzy Górą Borkowską a Mogilanami zaczęliśmy wątpić w to, że gdzieś – zgodnie z prognozą – jest czyste niebo.  Jak się jednak okazało po skręcie z Zakopianki w Głogoczowie nadzieje odżyły. Potem było lepiej, a po dotarciu do Górnego Krzeszowa trafiliśmy do krainy kiełkującego przedwiośnia. Słońce, w miarę przejrzysto, ciepło, topiący się na potęgę śnieg […]

Biegówki i mgła na Szczelińcu
7 lutego 2017

Od ostatniego wpisu minęło sporo tygodni, już nie mówiąc o czasie jaki minął od mojej ostatniej akcji czy to w skałkach czy w górach. Przyczyną było nie tyle lenistwo, co konsekwencje dosyć koszmarnego wypadku, jakiego doświadczyłem w końcu sierpnia podczas akcji czyszczenia Skalanego Muru w Dolinie Kobylańskiej. Brak należytej uważności przy zakładanie zjazdu stał się przyczyną sporego lotu połączonego z potężnym wahadłem i koszmarnym uderzeniem w wystający fragment skały. Zamiast chodzić […]

Sardynia – wspinanie i zwiedzanie: powrót na południe
11 października 2016

28 maja 2016 – dzisiaj opuszczamy wspaniałe Cala Gonone i wracamy na południe, gdzie wynajęliśmy na ostatnie 2 noce apartament w połowie drogi pomiędzy Cagliari i zachodnim wybrzeżem. Tym razem omijamy góry i decydujemy się na przejazd autostradą, z której na Sardynii – w przeciwieństwie do reszty Włoch – można korzystać bezpłatnie. Na początku przejeżdżamy u stóp masywu Supramonte, potem już prosto na południe,a po drodze decydujemy się zwiedzić półwysep Sinis. […]

27 maja 2016 – ruszamy ponownie da Buchi Arta, ale tym razem na wspinanie. Przewodnik i nasz wczorajszy rekonesans wskazują, że jest to jeden z najlepszych sektorów w Cala Gonone. I nie inaczej, jesteśmy na miejscu stosunkowo wcześnie, a tutaj w ścianie działa już kilka zespołów, dzieci huśtają się za zawieszonej na gałęzi linie. Zaraz po nas przybywają następni amatorzy tego wspaniałego miejsca, a wśród nich włoska para z najwyżej miesięcznym niemowlakiem. […]

26 maja 2016 – ponownie dzień odpoczynku. Tym razem postanawiamy zwiedzić skaliste wybrzeże na północ od portu w Cala Gonone. Po niespiesznym śniadaniu i kawie w porcie ruszamy wyraźną ścieżką u podnóża wysokiego brzegu w kierunku dobrze widocznego z dala sektora Biddiriscottai.  Planowana krótka przechadzka okazuje się długą i piękną wyprawą geologiczno-przyrodniczą. Podziwiamy niezwykle urozmaicone formy skalne, różnorodność rodzajów skały i roślin – to naprawdę ciekawe i piękne […]