Kopa Barana
31 października 2022
0

Rozwalista Turnia skończona w całości, teraz przyszedł czas na jej przyległości, które, publikując informację o północnej ścianie, nazwałem Rozwalistymi Tarasami. To kilka niewielkich skałek, rozłożonych na stokach pomiędzy Turniami – Dwoistą i Rozwalistą. Także wtedy stwierdziłem, że ze wspinaczkowego punktu widzenia to mało atrakcyjne turniczki i gdyby stały gdzieś samotnie, to żadna z nich nie przyciągnęła by mojej uwagi. Są jednak pięknie położone i w to najbliższym sąsiedztwie Rozwalistej Turni, a oczyszczone i obite mogą stać się atrakcyjnym ogródkiem czy wręcz nawet przedszkolem wspinaczkowym i miejscem szkoleń.
Całe moje wieloletnie doświadczenie skałkowe podpowiada mi, że właśnie takie łatwe miejscówki cieszą się największą popularnością i ożywiają aktywność wspinaczkową i turystyczną w najbliższym sąsiedztwie. Jest więc nadzieja, że dzięki temu uda się nieco powstrzymać już w tej chwili odradzające się chaszczowisko, które zlikwidowaliśmy w ciężkim boju w poprzednich sezonach. Zjawisko zarastania skał fachowo zwiemy sukcesją roślin i od tego procesu nie da się uciec. Kiedyś powstrzymywany był przez intensywne pozyskiwanie drewna i wypas zwierząt gospodarskich, ale w sytuacji ich zaniku jedynym remedium jest regularna trzebież połączona z ruchem wspinaczkowym i turystycznym.

A więc do rzeczy!
Kopa Barana, to pierwsza – jak mam nadzieję – z serii uprzystępnionych dla wspinaczy skałek w ramach Rozwalistych Tarasów. Tu kilka słów o nazwie tej skałki. Otóż jakiś już czas temu lud wspinaczkowy zaczął nieco ironicznie sugerować zamianę nazwy Rozwalistej Turni na Kopiec Barana. Oczywiście rezygnacja z nazwy Rozwalista nigdy nie wchodziła w grę. A jeśli już Kopiec, to trzeba by go usypać, a my nic takiego przecież nie zrobiliśmy – owszem, narobiliśmy się po uszy, ale odkopując jedynie spod ziemi coraz to nowe ściany.
Tak więc krakowskim targiem stanęło nie na Kopcu, a na Kopie Barana, która to nazwa zaczęła się pojawiać w kolejnych oddolnych pomysłach. Kierując się vox populi postanowiłem ją wprowadzić w odniesieniu do najwyższego punktu całego masywu Rozwalistej Turni. Jest to mała turniczka, z niewielką północną ścianą, której wysokość sięga raptem 12 – 13 metrów. Wytyczyliśmy na niej 5 dróg o bardzo niskiej klasie trudności. Są bardzo dobrze ubezpieczone, ze stanowiskami zjazdowymi wyposażonymi w karabinki zjazdowe, na ringach zamieszczone kolorowe markery – rozwalisty standard. Dlatego też można uznać Kopę za prawdziwy poligon dla początkujących, wręcz wspinaczkowe przedszkole idealne dla rodzin z dziećmi. Ale jedna uwaga – u podstawy Kopy wykopaliśmy szeroki i wygodny taras, ale stoki poniżej jego są bardzo strome i niebezpieczne. Zanim wprowadzimy tam niedoświadczonych adeptów wspinaczki, a zwłaszcza małe dzieci, zróbmy to rozważnie – wszak do dna Doliny dzieli nas prawie 50 metrów!

Na koniec informacja, że żelazo i klej zostały sfinansowane na zasadzie partnerstwa publiczno – prywatnego czyli z udziałem niezawodnych w takich kwestiach Naszych Skał.

Kopa Barana – topo

  1. Kaczka w buraczkach, IV, (żółty), 6 ringów; Krzysztof Baran, Andrzej Forma, Bartek Górniak, wrzesień 2022.
  2. Buraczki bez kaczki, III, (czarny), 6 ringów; Krzysztof Baran, Andrzej Forma, Bartek Górniak, wrzesień 2022.
  3. Knieja Andrzeja, IV, (zielony), 6 ringów; Krzysztof Baran, Andrzej Forma, Bartek Górniak, wrzesień 2022.
  4. Złamane wiertło, III, (niebieski), 5 ringów, Krzysztof Baran, Andrzej Forma, Bartek Górniak, wrzesień 2022.
  5. Kartka od Bartka, V, (biały), 5 ringów, Krzysztof Baran, Andrzej Forma, Bartek Górniak, wrzesień 2022.

Krzysztof Baran